Kiedyś był problem z agresją wśród chłopców, dziś trudno wykrzesać z nich energię.  Jest w nas pewien rodzaj arogancji i tumiwisizmu. Przyjmujemy za oczywiste, że woda jest, leci z kranu. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że brak wody... oznacza nasze unicestwienie.